Skip to content

Freud zaginiony w przekładzie?

Marzec 28, 2013

Często, kiedy docieram do jakiegoś tekstu Freuda (piszę docieram, bo dostępność jego książek w Polsce zdaje się odwrotnie proporcjonalna do jego powierzchownej popularności), zaskakuje mnie jak bardzo to, co pisał, różni się od tego, co mu się przypisuje. Zastanawiam się, na ile wynika to z pewnej „obiektywnej nieprzetłumaczalności” jego tekstów, ich osadzenia w określonym środowisku kulturowym, a także popełnionych, acz możliwych do uniknięcia, błędów w przekładach na angielski, a na ile po prostu amerykańscy zwolennicy psychoanalizy widzieli w niej to, co chcieli w niej zobaczyć, czyli swoje własne „abstrakcyjne, bezosobowe, czysto teoretyczne, uczone i stechnicyzowane” – jak pisze Bruno Bettelheim – podejście do człowieka.

Zdaniem tego terapeuty, który wychowywał się i kształcił „w warunkach pod wieloma względami identycznych z warunkami, które ukształtowały Freuda” (studiował na Uniwersytecie Wiedeńskim 50 lat po Freudzie) „w wersjach angielskich uległ w znacznej mierze zatracie przenikający pisma Freuda w oryginale tak istotny dla niego humanizm.”

Pragnąc wyjaśnić zniekształcenia myśli Freuda związane z przekładem jego pism na angielski i czując się jedną z ostatnich osób, mogących to zrobić ze względu na znajomość kontekstu kulturowego, w których powstały, Bettelheim napisał książkę Freud i dusza ludzka. Tak we wstępie wyjaśnia powody jej napisania:

„Przekłady pism Freuda na język angielski są pod wieloma ważnymi względami wadliwe i dlatego stały się źródłem mylnych sądów nie tylko o Freudzie jako człowieku, lecz także o psychoanalizie. Dotyczy to nawet autorytatywnej publikacji Standard Edition of the Complete Psychological Works of Sigmund Freud. Czytelnik, który zapozna się z przedstawionymi w niniejszej książce krytycznymi uwagami odnoszącymi się do tego przekładu, może słusznie zapytać, czemu tak długo zwlekałem z ich opublikowaniem i dlaczego inni dawno nie poddali go podobnej krytyce. Nie mogę mieć oczywiście żadnej pewności co do tej drugiej kwestii, ale powody moich własnych wahań rzucają może również światło na przyczyny powściągliwości innych osób.

Wiem z rozmów z przyjaciółmi, że wielu ludzi, dla których, podobnie jak dla mnie, język niemiecki jest językiem ojczystym i którzy wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych będąc już w średnim wieku, uważna, iż angielskie przekłady dziel Freuda są bardzo niedobre. Pełno w nich nieścisłości i oczywistych omyłek; skorygowanie choćby tylko najbardziej rażących błędów to zadanie ogromne, a decyzja, od czego zacząć i na czym się skupić, byłaby niezwykle trudna. Ale opory, jakie budziło otwarte poddanie krytyce istniejących tłumaczeń miały, jak sadze, główne źródła w o wiele głębszych powodach natury psychologicznej. (…)

Ludzie, którzy żyli w Wiedniu czasów Freuda i zapoznawali się z jego myślą w tym właśnie miejscu i w tej epoce, albo już w większości nie żyją, albo wkroczyli w siódmy czy ósmy dziesiątek lat swego życia, zbliżając się do jego kresu. Jeżeli wiec błędy, od których niestety roi się w Standard Edition, miałyby zostać kiedykolwiek wskazane przez kogoś, kto wywodzi się z tej samej kultury co Freud i kto jest dobrze obeznany z Freudowskim sposobem posługiwania się językiem, musi to być zrobione teraz. Z tych właśnie powodów przezwyciężyłem w końcu tak długie wahania.”

„Postanowiłem pokazać, jak mylnie przetłumaczono niektóre najważniejsze pojęcia psychoanalityczne, oraz jak głęboko ludzką osobą był Freud, pokazać, że był humanistą w najlepszym sensie tego słowa. Obchodziło go nade wszystko to, co w człowieku najbardziej wewnętrzne, a na oznaczenie czego posługiwał się najczęściej metafora duszy ludzkiej – ponieważ słowo dusza wywołuje tak wiele skojarzeń emocjonalnych.”

„Błędy poczynione w przekładach Freuda stają się szczególnie dotkliwe wówczas, gdy łączą się z nieuniknionymi zniekształceniami, jakie powoduje dzielący nas od Freuda czas. W przekładach, o których mowa, myśli Freuda nie tylko są przetransponowane na inny język, ale nadto transpozycja taka dokonuje się w kontekście odmiennej kultury – kultury, w której większość czytelników ma znikome obeznanie z kanonami kultury europejskiej. Toteż pozostają oni głusi na większość Freudowskich aluzji. Wiele jego wyrażeń przerobiono na na czysto techniczne terminy; kluczowe słowa pozbawione zostały właściwego im w oryginale bogactwa szczególnych odcieni znaczeniowych, mimo iż Freud wybrał je właśnie dlatego, że nasycone są głębokimi treściami i wywołują szczególny, wieloraki rezonans ludzki.

II.

Język ma w dziele Freuda przeogromne znaczenie; jest to najwspanialsze narzędzie jego kunsztu. Posługuje się on językiem niemieckim w sposób nie tylko mistrzowski, ale często poetycki; z reguły wyraża swoje myśli zgodnie z prawdziwą sztuką wymowy. Wiedzą to i uznają powszechnie ci, którzy poznali jego pisma w oryginale. Wielokroć zauważano, że Freudowskie opisy przypadków czyta się jak najlepsze powieści jego czasów. Wielu pisarzy niemieckich uznaje Freuda za wielkiego stylistę. Tomasz Mann, pisząc o jednej z jego książek, powiada, że w strukturze i formie nawiązuje ona do wzorów wielkiej eseistyki niemieckiej, której stanowi mistrzowski przykład.

Hermann Hesse cenił w dziele Freuda wielkie wartości zarówno ludzkie, jak literackie; dodając, że w jego języku: jasność myślowa łączy się z pięknem wyrażeń i ścisłością definicji.

Albert Einstein podziwiał Freuda nade wszystko za wspaniale pisarstwo, powiadając, że nikt ze współczesnych piszących po niemiecku, nie może mu dorównać w mistrzostwie językowym, z jakim ujmuje swój przedmiot.1 W rzeczy samej, Freud ukształtował swój styl na klasykach niemieckich – przede wszystkim na Goethem, którego studiował w latach młodzieńczych i który wywarł na niego głęboki wpływ. (To właśnie Goethe, nawiasem mówiąc, wprowadził do języka niemieckiego słowo sublimieren, to sublimate [sublimować], pisząc o konieczności przekształcania, doskonalenia i uwznioślania uczuć ludzkich).”

Bruno Bettelheim, Freud i dusza ludzka

Reklamy
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: