Skip to content

Bloodlines. Potomkowie zbrodniarzy – geny, wina, odpowiedzialność

Maj 26, 2014

Odpowiedzialność współczesnych Niemców za zbrodnie popełnione przez pokolenie ich ojców i dziadków, to temat, który wciąż powraca. We wspomnianym w poprzednim poście wywiadzie dla RDC Jennifer Teege, tak odpowiada na pytanie o to, co ona ma z tym wspólnego poza genami i podobieństwem fizycznym do hitlerowskiego zbrodniarza, Amona Goetha.

Rafał Betlejewski: Czemu uznała pani, że historia Amona Goetha jest czymś, co pani dotyczy? W końcu mogła pani przecież uznać, że to nie pani historia – ta rodzina panią odrzuciła, geny to tylko geny, nie ma w tym żadnej ciągłości rodzinnej, odwrócić się od tego.

Jennifer Teege: To niestety tak nie działa. Nigdy nie myślałam o tym w ten sposób. Relacje rodzinne są jednak bardzo silne, a ja miałam te relacje z rodziną biologiczną. Jeśli pan wie, jak pewne rzeczy są przekazywane z pokolenia na  pokolenie, wie pan, że nie jest łatwo tak się od wszystkiego odwrócić.

Rafał Betlejewski: Jak widzi pani Niemcy dziś i ich pracę nad przeszłością i Holocaustem? Urodziła się pani w 1970 roku, czyli jesteśmy właściwie jednolatkami. Jak pani ocenia niemieckie rozliczenia z przeszłością?

Jennifer Teege: Trzeba się cofnąć w czasie i zobaczyć jak to się zmienia z pokoleniami. Zaraz po wojnie był okres ciszy. Ludzie chcieli zapomnieć i udawali, że III Rzesza nigdy nie istniała. Potem nastąpiło pokolenie 1968 roku, dużo bardziej zbuntowane, które zadawało pytania, na które często nie było odpowiedzi. Ich rodzice po prostu nie chcieli rozmawiać z nimi. Nasze pokolenie dorastało w obszernej wiedzy na temat wojny. W mojej szkole w Niemczech prawie cały rok był poświęcony Holocaustowi. Rozmawialiśmy o tym tak wiele, że okres powojenny właściwie nam uciekł. Kolejne pokolenie, czyli pokolenie naszych dzieci będzie miało trudne zadanie, bo dla nich to wszystko stanie się wiedzą akademicką.

Rafał Betlejewski: Boi się pani, że zabraknie empatii?

Jennifer TeegeEmpatia pojawia się wtedy, gdy dzieci mogą się spotkać z ocaleńcami z Holocaustu. Takie spotkania budują współodczuwanie. Gdy wiedza płynie z książek uwaga skupia się na statystykach, ilości ofiar itd. a to nie jest coś użytecznego. (…)

Rafał Betlejewski: Czy wydaje się pani, że Niemcy się zmieniły od tamtych czasów bez szacunku? Czy wiemy, że coś takiego się nie powtórzy?

Jennifer Teege: Nie sądzę, żebyśmy mieli w Niemczech do czynienia z jakąś bardzo niebezpieczną sytuacją. Mamy pewnie ekstremizmy, ale chyba są pod kontrolą.

Wywiad RDC Między innymi Betlejewski: Podwójna tożsamość

Mniej optymistyczną postawę reprezentuje Rainer Hoess, który w spocie eurowyborczym Never forget. To Vote stwierdza, że jeśli nie będziemy pamiętać o okresie zbrodni, to historia może się powtórzyć i wyraża obawę, że to się teraz zaczyna, bo skrajnie prawicowe partie zyskują w Europie coraz więcej głosów. Wyjaśnia również, że do nie zapominania o przeszłości i działania w teraźniejszości czuje się szczególnie zobowiązany jako wnuk komendanta obozu zagłady w Auschwitz.

DVD_coverDramatyczną decyzję o przecięciu linii rodu Goehringów, podjęła zarówno siostrzenica Hermanna Goehringa, Bettina Goehring, jak i jej brat. (Opowiada o tym w filmie Dzieci Hitlera.) Niedawno jednak Bettina podjęła innego rodzaju próbę zmierzenia się z przeszłością. W Australii odnalazła malarkę Ruth Rich, córkę ocalonych z Holocaustu, która zgodziła się z nią spotkać i rozmawiać. Zapis dwóch cykli tych niezwykłych rozmów został udokumentowany w formie filmu dokumentalnego przez Cynthię Connop.
Ku mojemu zaskoczeniu film Bloodlines został pokazany na kwietniowych warsztatach Worldwork w Warszawie. Myślę, że trudno wyrazić w słowach, co zaszło między tymi niezwykłymi kobietami, nawet im samym, ale to, że trudne spotkania coś zmieniły, wniosły coś ważnego do życia obu z nich, jest widoczne. Symbolicznie oddaje to zmiana tematyki obrazów Ruth. Po rozmowach z Bettiną odchodzi ona od dotychczasowych, mrocznych, pełnych niemal dotykalnego cierpienia obrazów i zaczyna malować kolorowe kwiaty. Wymowna i ważna jest dla mnie również reakcja jej matki, która wprowadzenie koloru i radości do obrazu przyjmuje z entuzjazmem i komentuje mniej więcej tak: pamiętać tak, ale żyć.

Bettina_and_Ruth

bloodlines

Film Bloodlines, reż. Cynthia Connop. Women Make Movies, 2007
Obraz z cyklu „Redemption through Darkness”

Więcej o filmie na blogu Ori Golana, tu fragment wpisu Suddenly the chimney was just a chimney:

„I had a personal thing about her family who killed my brother” recalls Rich about Goering. „I had a big projection against the Germans. I was going to go all the way to get my stuff resolved”.

And she does.

„I want you to drop your German defense,” Rich tells Goering in the film. „Show me those cold eyes that can kill.”

„I look just like him,” says Goering. „I look more like him than his own daughter. The eyes, the cheekbones, the profile.” (…)

Did they not find the cameras intrusive?

„We were connecting with our feelings. The subject was so intense, we just focused on our feelings.” recalls Rich. „Once we got into the process we forgot about everything else.” Goering concurs: „it came from the belly. We were deep in it”.

Reklamy
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: